145 - być jak Kanye West - Paweł Bielecki

145 – być jak Kanye West

27 września 2018

Dzień dobry drodzy Państwo.

Dziś postanowiłem się z Wami podzielić tzw. „kanizmami” – prawda, że fajny termin? Wymyśliłem go!

Na przestrzeni kilku ostatnich lat Kanye West „ofiarował” nam bezpretensjonalne, bezprecedensowe myśli, które publikował na Twitterze. Och, jaka szkoda, że uciekł z tej społecznościówki. Jedno jest pewne, przez jeden dzień chciałbym być w umyśle Pana Westa – to byłaby świetna przygoda, żyć w bańce iluzji swojej własnej boskości, a może… właśnie tak trzeba? No wiecie, dreptać przez świat bez żadnego kompromisu i lekce sobie ważyć słowa innych będąc wypełnionym po brzegi pewnością siebie?

Zanim przejdziemy do cytatów, poniżej przedstawię jeden z moich ulubionych:

„I have no interest in working with anyone who is too important or too good or too traditional to take a call at 3am”

Nie jestem wybitnym pracoholikiem mimo, że pracuję „delikatnie” zbyt dużo, ale wiem, że sukces buduje się na cierpliwości, wytrwałości i zaparciu, i czasem, trzeba się poświęcić. Kto tego nie zrozumie tkwi w martwym punkcie opierającym się wyłącznie na pragnieniu zmiany, a nie na realnej zmianie. Uprzedzam pytania. Tak, zdarza mi się dzwonić do współpracowników o 2-3 w nocy – póki co nikt nie widzi w tym problemu, mimo, że każdy ma świadomość, że jest to odbieganie od pewnej normy i wyobrażenia tego, jak powinna wyglądać „dobra” praca.

Dość morałów.

Czas na kanizmy.