Od początku swojej przygody z komputerami używałem systemu Windows. Miałem również romans z jedną wersją ubuntu oraz z Mac Os-ami. To jednak Windows stał się głównym systemem operacyjnym z prostego powodu. Jest nią ilość dostępnych programów.
Przyznaję. Jestem fanem ósemki. Windows 8 jest fajny
Potrafię zrozumieć krytykę Windows 8, zwłaszcza Modern UI. Nie potrafię jednak zrozumieć krytyki systemu, pomijając nowy interfejs. Uważam, że jest to bardziej efekt tłumu. Parę osób powiedziało, że W8 jest fatalny, że nie można się w nim połapać itd. i poszło.
Systemy Microsoftu przyzwyczajały nas do swego konserwatywnego wyglądu przez blisko dwadzieścia lat. TO DWADZIEŚCIA LAT NUDY! Wiedzieliśmy, że po lewej zawsze znajdziemy przycisk „START” – btw. on dalej tam jest, ukryty w lewym dolnym rogu. Ma tylko inny, lepszy wygląd.
Czy to źle, że Microsoft zaryzykował i postanowił stworzyć produkt odbiegający od swoich starszych produktów? Nie!
Odnoszę wrażenie, że ósemkę wypada krytykować tylko dlatego, bo inni to robią. „Och, nie ma start menu”, „nie umiem wyłączyć systemu”, „obsługa jest nieintuicyjna, gubię się w okienkach”. Myślę, że Ci co tak mówią, nie potrafią wykorzystać i korzystać z systemu, który bądź co bądź niesie ze sobą sporo innowacji. No cholera, czyżbyśmy aż tak bali się nowości?
Za co cenię Windows 8? Przede wszystkim za kulturę pracy, za jego szybkość oraz za….wygląd. Tak Modern UI przypadł mi do gustu, od ekranu logowania, poprzez możliwości ekranu startowego i live tiles. Mam tam wszystko czego potrzebuję, poukładane w stworzonych przeze mnie kategoriach. Wstążka spełnia swoje zadanie, a bardziej „płaski” wygląd jest dla mnie plusem. Od czasu instalacji ani razu nie miałem z systemem najmniejszego problemu, zero zwiech, zero błędów, wszystko śmiga. Na pewno duża w tym zasługa dysków SSD, które zamieszkują komory mojej obudowy.
To co uwielbiam w Windows 8 – to wydajność, wydajność i jeszcze raz wydajność. System uruchamia się po 8 -10 sekundach i od razu jest gotowy do pracy. Obrabianie i późniejsze renderowanie filmów przebiega bez najmniejszego problemu. Gry? Również wszystko cacy.
Gesty i charm bar
Na początku był to lekki problem, trzeba było pozbyć się przyzwyczajeń z „siódemki”. Ale kombinacja klawiszy „windows+C” (otwiera charm bar) oraz dotykowa mysz sprawiły, że obsługa ósemki stała się bajecznie prosta.
Brak integracji dwóch inferfejsów = totalna wtopa
Minusem na pewno jest słaba (a właściwie jej brak) integracja dwóch interfejsów, to po prostu w Redmond zrąbali po całości. Kiedy odpalam Windows 8 na PC, z nowego interfejsu praktycznie nie korzystam (poza skydrivem, pocztą, aplikacją pogodową, kalendarzem i od czasu do czasu mapami i programem odpowiadającym za wyświetlanie zdjęć). Windows 8 w pełni rozwija skrzydła dopiero na ekranach dotykowych. Modern UI wypada wtedy znakomicie i spełnia swoje zadanie, jego obsługa wówczas jest bardzo przyjemna.
Czemu Modern UI nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału? To wina zupełnie innej filozofii projektowania niż na przykład w przypadku iOS. Aplikacje robione przez developerów i projektantów dla Windows osiem są po prostu brzydkie…właściwie są do dupy, bez polotu, nudne i toporne. Apple przykłada wagę do jakości aplikacji, do designu, niestety nie robi tego Microsoft, co sprawia, że codziennie powstaje kilkadziesiąt beznadziejny aplikacji. FUJ!
Pomijając Modern UI, ósemka to świetny system, znacznie lepszy pod względem kultury pracy od Windows 7. Szkoda tylko, że MS nie zadbał o prawidłowy rozwój swoich kafelek. Nie jest to jeszcze iOS i ogrom pięknych i użytecznych aplikacji – niestety.