Nie jesteś bohaterem, jeśli robisz nadgodziny

Nie jesteś bohaterem, jeśli robisz nadgodziny

Praca 14 sierpnia 2015

Odnoszę smutne wrażenie, że nasze życie skupione jest tylko i wyłącznie na pracy. Moje życie. Twoje życie. Nawet jeśli nie pracujemy, to z pracą jesteśmy związani myślami, mailem, który przychodzi w momencie najgłębszego relaksu, telefonem, który dzwoni o tej godzinie, w której właśnie planowałeś przeczytać książkę. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że w naszej kulturze idea pracoholizmu jest uznawana za jedną z najwyższych cnót.

Szczerze mówiąc znam mało osób, które nie zarwałyby nocy, by doprowadzić dany projekt do końca. Przyznaję, że tego typu poświęcenie na początku niezwykle mi imponowało, dopiero potem stwierdziłem, że jest to po prostu idiotyczne.

To, że dużo czasu pracujemy, nie oznacza wcale, że zależy nam na pracy bardziej od innych, że jesteśmy w stanie ukończyć więcej zadań. Poświęcamy pracy zdecydowanie zbyt dużo czasu i jeśli ktoś mi od czasu do czasu powie – „Na co Ci te pieniądze, skoro wykończasz swój organizm w imię lepszego jutra. Na starość nie będziesz miał tyle energii, co teraz i co? Dopiero zaczniesz żyć?” – przyznaję mu rację.

Do tego dochodzi wieczne zmęczenie. Czy zaufałbyś kierowcy, który jest od trzech dni w trasie i śpi tylko 3-4 godzinny dziennie? Ja nie. Dotyczy to większości, jeśli nie wszystkich zawodów. Kiedy jest się zmęczonym, nie jest się wydajnym, nie dokonuje się słusznych wyborów, istnieje się w chorym półśnie, a popołudnie polega często na odsypianiu straconych godzin.

I ciągły brak czasu! Na cokolwiek. Bzdury! Jeśli tylko dobrze zorganizujemy swój czas, znajdziemy go na wszystko. Lepiej zrealizować połowę założeń przy danym projekcie, ale zrobić to perfekcyjnie, niż zrealizować wszystkie, ale z fatalnym skutkiem. W swojej firmie nieraz stosowaliśmy taką praktykę, tłumacząc klientowi, że nie jesteśmy wykonawcą jego pomysłów, ale grupą ludzi, która ma mieć realny wpływ na zmianę jego firmy. Zawsze się to udawało, co więcej, spotykało się z aprobatą. Dla końcowego dobra warto poświęcić kilka słabych pomysłów niż na siłę realizować wszystkie – klient powinien to docenić, a Ty być może zaoszczędzisz w ten sposób czas.

Nie jesteś bohaterem, jeśli robisz nadgodziny, jeśli spędzasz w biurze dwanaście godzin, jeśli zarywasz noce, jeśli pracujesz w weekendy. Po prostu nie potrafisz pracować. Prawdziwy bohater spędza wtedy czas z rodziną, dobrą książką, relaksuje się – spędza po prostu czas tak, jak chce.

Miłego weekendu.