Nagie zdjęcia Jennifer Lawrence, Kate Upton? Tak! Chcę więcej.
Zapewne słyszeliście o wycieku zdjęć celebrytów z iCloud. Czego nas to nauczyło? Przede wszystkim tego, że nie można jeszcze w 100% ufać rozwiązaniom „chmurowym”, że zawsze znajdą się osoby, które przedrą się przez najdoskonalsze na chwilę obecną zabezpieczenia.
Rozwiązania cloudowe są przyszłością i drzemie w nich ogromny potencjał. Wydarzenia takie, jak wyciek kompromitujących zdjęć gwiazd, są zdecydowanie złe, ale….na nieszczęściu gwiazd de facto korzystamy wszyscy oraz paru zboczeńców, którzy być może w tej chwili ślinią się do piersi Pani Upton.
Rozwój
To dzięki takim wyciekom chmury stają się coraz bardziej bezpieczne, a prace nad nowymi zabezpieczeniami i rozwiązaniami często są przyspieszane. Firmy muszą reagować, inaczej stracą klientów. Brak klientów = brak kasy = bankructwo. Muszą też dbać o użytkowników, którzy marudzą:
- dużo zabezpieczeń, trudniejsze korzystanie – źle
- mało zabezpieczeń, wygodne korzystanie, ryzyko wycieku danych – źle
To nie są łatwe decyzje. Ostatecznie zawsze będzie liczyło się to, co akurat się opłaca (np. firmie), co daje hajs.
Prawo
Dochodzi również kwestia prawna. Co, jeśli moje zdjęcia, dokumenty zostaną wykradzione? Czy mogę iść z tym do sądu? Czy mogę gdzieś złożyć skargę? Czy osobę, która wykrada dane, może spotkać zasłużona kara? Jak działać, by udaremnić kompromitację? W ostatnich dniach mogliśmy się o tym dowiedzieć z telewizji oraz specjalistycznych artykułów. Liczba świadomych użytkowników sieci jest wciąż mała, więc warto wiedzieć o takich sprawach.
Wiedza
Gdy nagle „odkryjemy”, że zabezpieczenia „chmur” nie są wystarczające, może warto przed kliknięciem w button „akceptuję”, „przejdź dalej” przeczytać dokładnie regulamin usługi cloudowej. Wiedza w tym wypadku kosztuje nas tylko parę minut spędzonych nad regulaminem, a może w przyszłości pomóc nam w świadomym i bezpiecznym korzystaniu z rozwiązań cloudowych.
Błędy oznaczają rozwój. Są niezwykle istotne zwłaszcza przy nowych produktach, które jeszcze nie są perfekcyjne. Takie są chmury. Celebryci to w tym wypadku cierpiętnicy, którzy za cenę sławy i utratę prywatności (?) ulepszają technologię.