Dlaczego warto uczyć się języka mandaryńskiego

Dlaczego warto uczyć się języka mandaryńskiego?

Praca 5 czerwca 2013

Dlaczego warto uczyć się języka mandaryńskiego? Odpowiedź jest prosta, a brzmi ona – „for money”. W 2012 roku Chińczycy wydali za granicą 105 mld dolarów. Sporo, co? Na razie szturmują oni paryskie uliczki, brytyjskiego Harrodsa, Rzym i gorącą Barcelonę. Uwaga, niedługo mogą przyjechać do Polski!

Pomoże nam w tym nie tylko piękna krakowska starówka, kolumna Zygmunta, pasaże handlowe, Zakopane czy kopalnia w Wieliczce, ale również komunistyczna przeszłość – Chińczycy uwielbiają takie rzeczy. Według wyliczeń Chińskiej Akademii Turystyki w 2020 roku na świecie pojawi się 200mln chińskich turystów. Polska Izba Turystyki, chce wydać  50 mln złotych na program promocyjny „Lubię Polskę” skierowany przede wszystkim do Kraju Środka – oby tylko nie spieprzono tej roboty i oby przyniosła zamierzony efekt.

Czemu Chińczycy będą chcieli szturmować nasze pasaże handlowe?  U nas (ba, nie tylko u nas, ale w całej Unii Europejskiej) jest po prostu taniej. Co ciekawe najbardziej ekskluzywne marki takie jak Dior czy Gucci ograniczają liczbę zakupów, jakie jednorazowo Chińczyk może kupić –  w końcu też chcą coś sprzedać w sklepach w Pekinie.

Mandaryński jest w cenie

Chińczycy to majętni goście, ale w większości przypadków nie znają łacińskiego alfabetu, rzadko porozumiewają się w innym języku, co przeszkadza im poruszać się ze swobodą w obcym kraju. Największe domy mody, butiki i pasaże handlowe powoli zaczynają zatrudniać chińskojęzyczny personel – ma to sens i znacznie ułatwia pracę, co przekłada się na większą efektywność, a ta z kolei na zysk. Dla przykładu, w londyńskim Harrodsie, turyści z Chin są niezwykle cenni. Stanowią bowiem największą i najszybciej rosnącą grupę, która chętnie wydaje pieniądze. Nic więc dziwnego, że zatrudniony został tam specjalny personel, który obsługuje tylko i wyłącznie turystów z Chin.

W ubiegłym roku z Chin wyjechało 83 mln turystów, którzy wydali poza krajem 105 mld dolarów. To więcej niż dwie trzecie całego polskiego eksportu w 2012 roku.

Według raportu Global Blue (agencja zajmująca się badaniami rynków turystycznych na świecie) Chińczycy są piątą nacją co do wielkości wydatków. Ich tempo, w jakim rosną ich wydatki jest dwukrotnie szybsze niż wydatki turystów z Bliskiego Wschodu.

Co to oznacza dla firm i dla Ciebie?

Obrotne firmy już teraz powinny w swej strategii zaplanować działania skierowane specjalnie dla turystów z Chin. O swoją przyszłość możesz zadbać również Ty. Jeśli ten „chiński bum” utrzyma się na stałym poziomie, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że osoby znające język mandaryński będą niezwykle ciekawym kąskiem na rynku pracy.