Żul był eko zanim stało się to modne

Żul był eko zanim stało się to modne

Zapiski 17 października 2013

Ostatnio, kiedy jechałem autobusem do środka pojazdu wtargnął żul. Oczywiście wokół niego momentalnie zrobiło się pusto, bo jak wiadomo żul śmierdzi. Mało tego. Miał ze sobą worek pełen znalezisk (czyt. puszki, metale itd.). Patrząc tak na żula, czując żula, nagle mnie olśniło. Wszyscy żule świata to najprawdziwsi hipsterzy!

Oczywiście, żaden hipster nie przyzna się do bycia hipsterem, więc najprawdopodobniej kiedy spytacie żula o to czy jest hipsterem, odpowie wam „spierdalaj” – no chyba, że czymś go przekupicie.

Żul był eko zanim stało się to modne

Dlaczego żul jest hipsterem? Bo robił to, co my teraz – jest prekursorem nowych trendów. Na zachodzie (USA – wiadomo, ale też mocno Niemcy) coraz bardziej popularniejszy jest tzw. „naturalizm”, który zakłada życie bez mydła i bez dezodorantów, przynajmniej bez tych sztucznych. W końcu antyperspiranty produkowane przez takie firmy jak:  Nivea, Rexona, Adidas czy Old Spice, zawierają szkodliwe dla zdrowia niebezpieczne związki (m.in. aluminium, ftalany i parabeny i inne bardzo poważnie brzmiące „zła”, które zabijają) – FUJKA jednym słowem! Wiecie, że ponoć najlepiej uchronić się przed poceniem używając plasterków cytryny lub sody oczyszczonej? Ja też nie wiedziałem.

Ekologiczny styl życia może być przyczyną lekkiego wstrętu do wody. Możemy się nią jedynie chlapać, normalne mydło jest przecież złe. Czy tak robią żule? Oczywiście! Kąpiel w końcu można wziąć korzystając z rosy, pobliskiego oczka wodnego, czy kałuży. Żul wie i potrafi wykorzystać to, co akurat ma pod ręką. Możesz sobie uprawiać nazywany przez Ciebie „miejski survival”, ale żul zawsze będzie przed Tobą, ZAWSZE!

Żul sortował śmieci zanim wymyślono słowo „segregacja”

Ustawa śmieciowa weszła w życie 1 lipca 2013 roku. Oto Unia każe obywatelowi segregować i miażdżyć puszki. W Internecie powstało nawet mnóstwo poradników jak to robić. Ale któż wie to najlepiej, jeśli nie żul? To on, nim „eko” stało się modne, zanim weszła ustawa, co wieczór lub co ranek przychodził w okolice Twojego śmietnika i wygrzebywał aluminium, które tak bezmyślnie połączyłeś z papierem. Głupi Ty!

Żula nie obchodzą problemy współczesnego świata: nie jest uzależniony od Internetu, nie obchodzi go czy Hanna Gronkiewicz Waltz wygrała referendum, ma w dupie katastrofę Smoleńską oraz to czy sonda Voyager wyleciała poza nasz układ słoneczny. Żul prawdziwie JEST, prawdziwie istnieje, ma monopol na EKO, dlatego następnym razem zanim zaśmiejesz się z żula, rzucisz na niego obelgę, zastanów się. Może właśnie patrzysz na kogoś, kto tworzy nowy trend.

Obrazek: 1