W sobotę odbyła się czwarta edycja Pogaduch blogerów organizowanych przez Tomasza Kudłę (studiumprzypadku) i Bartosza Idzikowskiego (studiumprzypadku, whyblack). Chciałbym serdecznie pogratulować moim kolegom, że chcą, że prą do przodu, że dają radę. Każda następna edycja jest coraz większa – już zastanawiam się co zostanie przygotowane w piątej…ale….czwarta edycja pokazała, że to wydarzenie zaczyna przerastać swoich organizatorów. Doceniam starania kolegów Tomasza i Bartosza, ale na pewno piąta edycja wymagać będzie porządniejszej organizacji, porządniejszego wsparcia i pomocy większej ilości osób – jeśli oczywiście ma być lepiej, ogólnopolsko i głośniej od bomb, czego z całą mocą życzę.
- Brawo dla Lemon Sky za sponsorowanie wydarzenia.
- Brawo dla Wyborowej, Jacobs Creek i FRUGO.
- Brawo dla Nowych Horyzontów za udostępnienie przestrzeni i sali kinowej
- Brawo dla Szatana za app’kę couchsurfingową
- Minus za dobór knajpy. Ci, co zdobyli miejsca gawędzili w najlepsze. Ci, co przyszli nieco później, podpierali ściany trzymając w rękach kurtki po prostu rezygnowali z afteru.
- Minus za organizację ludzi w NH. To czego zabrakło to zorganizowania czasu i atrakcji dla wszystkich gości. Przydałaby się choćby taka interakcja jak ostatnio, kiedy organizowany był konkurs na najlepsze przebranie – była zabawa, zaangażowanie i mnóstwo radości na twarzach zaproszonych. Sporo osób zrezygnowała już po seansie, błądzili w tą i z powrotem, czekając na wieści od organizatorów – z pytaniem: „co dalej?”. Był chaos. Ci co połączyli się w jako takie grupki bawili się świetnie, ale było to zaledwie kilka osób w porównaniu do „samotników” – czy organizatorzy o nich zapomnieli?? A może mieli za mały „Klout Score”.
Ja bawiłem się dobrze (bonusowe podziękowania należą się Marii Wolnej-Pasek, Magdalenie Stępień, Justynie Sekule, Kacprowi Wierzbickiemu, oraz jednemu i jedynemu Maciejowi Czerniawskiemu), poznałem sporo naprawdę ciekawych i zajebistych osób, jednak jeśli miałbym na takie wydarzenie dojechać np. z Warszawy lub z Krakowa, byłaby to dla mnie strata czasu. To nie jest jeszcze impreza ogólnopolska, ale cóż pierwsze koty za płoty i lekcja zapewne zostanie odrobiona w przyszłości. Mam nadzieję, że kolejne Pogaduchy będą epickie, a organizatorom deklaruję swoją pomoc i głowę pełną pomysłów. Może nawet przeniesiemy stolicę blogerów z Gdańska do Wrocławia ;)
4 Pogaduchy Blogerów – Zdjęcia: Dorota Kamińska i Piotr Kuc