Twoje lajki nikogo nie uratują

Twoje lajki nikogo nie uratują

Praca 6 maja 2013

Codziennie na mojej tablicy ktoś „lajkuje” akcje, która ma pomóc zwierzętom, chorym dzieciom w Afryce itd. Przestańcie to do cholery robić – Twoje lajki nikogo nie uratują, nikogo nie wyleczą. Facebookowy LIKE nie zmieni świata, pogódź się z tym, zrozum to.

Polacy nie potrafią korzystać z Facebooka (piszę o rodakach, bo to najbliższe mi case study), bezmyślnie powielają informacje – nawet nie chce się im sprawdzać źródła (np. akcja z polityką prywatności Facebooka), udostępniają i lubią drastyczne zdjęcia maltretowanych zwierząt – bo ktoś poniżej napisał, że kiedy uzbieranych zostanie XXXX polubień pies Stefan zostanie uratowany, a inne zwierzęta ze schroniska otrzymają furę jedzenia. NIE, TO NIE DZIAŁA. Jeśli po przeczytaniu tego tekstu dalej będziesz bezmyślnie powielać bezmyślne treści, cóż, z głupotą nie zawsze się wygra.

Przestań być naiwny

Jeśli „lajkujesz” jakiś bardzo popularny link zastanów się czy nie wspierasz w ten sposób farmy fanów. Nie dawaj się omamić kuponom na darmowe żarcie, nagrodom (najczęściej są to iPady albo iPhony), pomysłowym memom. Sprawdzaj źródła obrazków/linków, które zaczynasz lubić. Dodanie „lajka” przy zdjęciu cierpiącego psa w ogóle mu nie pomoże, a być może zasili jakiś duży koncern. Ktoś robi sobie z Ciebie żarty wykorzystując Twoją naiwność i…głupotę. Skróć to. Możesz również zrobić mały test: sprawdź wszystkie strony, które polubiłeś. Być może fan page „Pomóż Azorowi” należy teraz do jakiejś dużej firmy.

Świetnie do tematu podszedł UNICEF tworząc serię filmików „Likes don’t save lives”. Obejrzycie. Bardzo trafnie i fajnie przeprowadzona kampania, za którą odpowiedzialna jest szwedzka agencja Forsman & Bodenfors.