Frenetycznie. Frenetycznie chciałbym opisać rzeczywistość. Frenetycznie chciałbym opisać Ciebie. I mówię jej, że: zawiesiłem na Tobie oko, zwoje mózgowe i przyszłość naszego gatunku. Wzdycha. Pytam – jak mam być romantyczny w stercie tych wszystkich filmów porno, bo nie wiem? Jak mam być romantyczny w świecie, gdzie po oczach biją penisy i waginy? Ja chciałem Cię tylko frenetycznie zilustrować, a nie mogę, bo już sama ściągasz sukienkę, pozbawiając uroku kilkadziesiąt następnych minut. Wychodzę.
Miłość, oczarowanie, zachwyt płcią to przecież skomplikowana konstrukcja emocjonalna, przekraczająca właściwości takiego na przykład Tindera, czyli aplikacji spełniającej regułę 3xZ – Zalajkuj-Zaruchaj-Zapomnij. I kiedy Maja, lat 23, lubiąca 14 takich samych stron na Facebooku jak ja, pisze do mnie sama z siebie – „Cześć tygrysie, poszłabym z Tobą do kina, ale właściwie możemy obejrzeć jakikolwiek film u mnie pod kocem, co Ty na to?” – to jest mi nieswojo.
Wścibskie erekcje, wytrenowane mięśnie Kegla i zbyt wyeksponowane dekolty. Wszystko jest podane na tacy. Obacz mnie. Zrobię Ci pożar w majtkach, zerżnę słowem, ocip mnie do cna i pozwól na końcu zapalić papierosa. W tej seksualnej fluktuacji jedyne, co jest najbliższe człowiekowi, to opocone westchnienie i dławiący dym papierosowy. Reszta to instynkt i zwierzęcość.
I bądź tu, kurwa, spokojny, kiedy już zaczynasz bawić się dobrze, zapominasz o tym, czym i kim jesteś i nagle ktoś wyciąga telefon. Bo dla niego radość aktualnej chwili to za mało i tę radość postanawia dopełnić #radością. Widocznie w twoim towarzystwie – myślisz – przeżywana radość to za mało. Prawdziwa radość to ta, ze znaczkiem „#” i pozorne wrażenie, że uczestniczą w niej wszyscy, którzy Cię obserwują. Tam. Nie tu, w tej chwili, w tym budynku, mieszkaniu, pokoju, łóżku.
Nad ranem. W swoim ciele. W swoim łóżku piętnuję umysłowe odleżyny ostatniej nocy. Karta pacjenta świeci pustkami, bo nie ma lekarstwa na życie. Niestety. I tylko małanka mignie gdzieś nad horyzontem, a Ty zastanawiasz się, czy to zapowiedź nadchodzącej migreny.