Co mówi mi o Tobie Twoja stopka mailowa

Co mówi mi o Tobie Twoja stopka mailowa

Praca 5 grudnia 2013

Ostatnio zastanawiałem się nad tym, jak powinna wyglądać idealna stopka mailowa. Wnioski? Idealna stopka mailowa nie istnieje. Każda ma w sobie jakiś element zła. Stopka mailowa to taki wybrakowany zestaw klocków LEGO. Niby możesz znaleźć w czeluściach Internetu przykłady i instrukcje, ale zawsze brakuje Ci jakiegoś elementu, by połączyć wszystkie części w całość.

Weźmy np. takie coś:

Zygmunt Zygmunt
Senior Super Specialist ds. sprzedaży
GSM +48 000 00 00 00
tel.: +48 (0) 00 000 000 00
e-mail: z.zygmunt@xxxxx.pl

Nazwa firmy
00-000 Miasto, ul.
tel.: +48 (0) 00 000 00 00; fax. +48 (0) 00 000 00 00
Zarząd: XXXXXXXXXXXX XXXXXXXX- Prezes, XXXXXXXX XXXXXXXX – V-ce Prezes
BANK – xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
NIP: 000-00-00-000, KRS 0000000000, Regon: 0000000000, Kapitał zakładowy 000 000 zł

Treść tej wiadomości, wraz z ewentualnymi załącznikami, zawiera informacje przeznaczone tylko dla wymienionego w niej adresata i może zawierać informacje, które są poufne oraz prawnie chronione. Jeżeli nie są Państwo jej adresatem, bądź otrzymali ją przez pomyłkę należy: powiadomić niezwłocznie nadawcę poprzez odesłanie zwrotnej odpowiedzi na tą wiadomość, usunąć wiadomość w całości, nie ujawniać, nie rozpowszechniać, nie powielać i nie używać jej w jakikolwiek sposób w całości lub w części w jakiejkolwiek formie.

WOW. Ależ to długie, nie? Twoja stopka przemawia do mnie „hej pracuje w korporacji, zapierdalam jak wół, nikt nie może się dowiedzieć, że dostałeś tego maila, dlatego po przeczytaniu spal komputer, bezpieczeństwo mojego korpo to kluczowa sprawa. Przez Ciebie mogę zginąć. Nie możesz też drukować tego maila, bo inaczej las równikowy zniknie i moja firma nie będzie się mogła podpiąć pod to, że jest EKO. Przeczytaj trzy razy imię i nazwisko prezesa korporacji, którą kocham – KOCHAM – i miej łzy w oczach, kiedy będziesz to robił. Możesz mi też zazdrościć, patrz jaki mamy zajebisty kapitał zakładowy! Dlatego zarabiam 1000zł/msc.

Choć jak piszecie w komentarzach, taka stopka to mus! „Brak tych danych jest niezgodny z KSH i można za ich brak zapłacić potężną karę. Kodeks Spółek Handlowych określa co musi zawierać stopka każdej z typu spółek.” – niestety

ZobaczJacyJestesmyZajebisci.com

Istnieje również wersja druga takiego maila, gdzie nadawca wpisuje wszystkie spółki córki, wnuczki, prababcie, praprababcie i bękarty, dosłownie WSZYSTKO co jest związane z daną firmą. Sieje danymi i linkami, firma 01, firma 02, firma 03, firma 04 – ZobaczJacyJestesmyZajebisci.com

Wyobraźcie sobie taki mail w konwersacji. Kiedy np. dostajemy krótką jednozdaniową odpowiedź, a pod spodem za każdym razem znajduje się taka bycza stopka, no jest to fuj, feciu, fujka, ble.

Wysłane z iPada/telefonu iPhone

Ta stopka jest często krytykowana za to, że jest nieprofesjonalna, obśmiewana, ale…. ma ona sens. Co mówi? „Siemano, właśnie siedzę w odjechanej restauracji i jem nieziemskiego hamburgera w towarzystwie trzech pięknych kobiet, odpisuję Ci z tabletu, to iPad człowieku, IPAD, nie jakiś shit z Androbiedą, wiedz też, że w tej chwili jestem trochę zajęty. Muszę pogadać z tymi laseczkami, dlatego odpisuję szybko, krótko i zwięźle. Sorry za błędy…. ta pieprzona autokorekta. Kiedy wrócę do domu zajmę się tym, o co mnie prosisz albo przedzwonię, w tej chwili jestem lekko zajęty i nie ma mnie przy komputerze.

Stopka w stylu „śledź mnie wszędzie”

Najlepsze stopki mają jednak blogerzy albo maniacy social media – sorry chłopcy i dziewczyny, że to upubliczniam, ale one zawsze powodują, że się uśmiecham. To stopka w stylu „hej, jestem tu, tu i tu, daję się śledzić łatwo, możesz zostać moim stalkerem, dowiesz się co jem, gdzie mieszkam, co robię w danej godzinie i kiedy jest mi smutno oraz jaki mam pin do karty”. Te stopki wyglądają tak:

Imię Nazwisko
e-mail: i.nazwisko@costam.pl
mobile: 000 000 000
mobile 2: 000 000 002
Kliknij żeby sprawdzić gdzie teraz jestem (link do foursquare)
Tu piszę częściej (twitter)
Dodaj mnie na fejsie (facebook)
Zobacz jaką mam odjechaną karierę (linkedIn)
Zobacz jaką mam odjechaną karierę ponownie (goldenline)
Mój blogasek, czytaj koniecznie (link do bloga)
a to mój pierwszy blogasek, już tam nie piszę, ale nabij mi staty (link do starego bloga)
ach…no i dużo focę (instagram)
właściwie to słucham zajebistej muzy (spotify)
takich obrazków nie widziałeś (tumblr, pinterest)
często jem na mieście, bo mnie stać, to moje ulubione restauracje (yelp, gastronauci)
hahaha zobacz jestem też na „vintage społeczniościówce” mam nk (link do NK)
wygrzebuje tylko najlepsze artykuły z sieci (wykop)

Hardcorowcy dodają czasem „pisali o mnie:” – a można przecież te wszystkie SM umieścić w serwisie typu about.me albo zamieścić linki na swoim blogu, ale nie, trzeba jebnąć litanię adresów. Facebook, Twitter, LinkedIn i adres bloga – to wystarczy!

Stopka ekologiczna

Ekologiczna stopka jak sama nazwa wskazuje odnosi się do przyrody. Pokazuje, że firma jest EKO (ta, jasne), że jednoczy się ze wszystkimi zwierzątkami i roślinami na całej planecie nawołując do tego, by nie używać drukarki – bo prąd, bo kartka to drzewo itd. To coś w rodzaju podstopki (stopki do stopki), przeważnie napisana czcionką w zielonym kolorze, w kilku językach i z jakimś graficznym drzewkiem, które jest miłym dodatkiem i podkreśla znaczenie tego elementu.

Czy zdarza Ci się często drukować maile? Nie? Więc już powinieneś widzieć bezsens tego elementu.

Stopka prze-profesjonalna

Stopki z obrazkami i filmikami przepełnione opisami w formacie HTML są głupie z trzech głównych powodów:
Po pierwsze, nie wyświetlają się na wszystkich klientach pocztowych
Po drugie, zdarza się, że mail posiadający taką stopkę trafia do SPAMU
Po trzecie, i tak prawie nikt nie kliknie w to video

Co z tego, że masz zajebistą stopkę skoro jest bezużyteczna?

Podsumowanie

Nie ma uniwersalnej recepty na stopkę mailową. Bardzo dużo zależy od branży, zajmowanego stanowiska i przede wszystkim od naszych odbiorców. Dobre rozmieszczenie treści, może delikatna nie zajmująca wiele miejsca grafika, postawienie na jakość nie na ilość – „minimum treści – maksimum informacji”. Czasem wystarczy „Pozdrawiam, xxx xxxx”.