Kogo warto obserwować na Twitterze - lista osobista #2

Kogo warto obserwować na Twitterze – lista osobista #2

Praca 22 października 2013

27 kwietnia 2013 roku opublikowałem moją pierwszą listę osób, które warto obserwować na Twitterze. Dzisiaj pora na część drugą. To swego rodzaju Twitterowe „must have”, to lista ludzi, którzy stanowią dla mnie inspirację, którzy przez sześć ostatnich miesięcy zrobili na mnie najlepsze wrażenie. Jest to uzupełnienie pierwszej listy, którą możesz sprawdzić klikając TUTAJ.

Jeśli chcesz wypełnić swój profil potężną paletą contentu, daj im szansę. Te dwie listy to esencja polskiego „ćwierkacza”. Znajdziesz tu absolutnie pasjonujące profile. Enjoy!

@HelvisPriestley – bez jego tweetów na moim wallu czułem się jak silnik benzynowy, do którego wlewana jest ropa. HelvisPriestley daje Ci wszystko: chamstwo, prostactwo, mądrość. U niego wielkie idee są małymi, a małe wielkimi. Czasem za dużo u niego polityki, ale da się to przełknąć, bo zdarza mu się politykę rozebrać do naga i ubrać ją w jakieś wyszukane 140 znaków. Jednym tweetem potrafi rozpierdolić ćwierkający ekosystem.

@Psoro – czyli Michał Ostapowicz. Przez niego chcę kupić sobie nowy rower i zostać „ostrokołowcem”. „Majkel” prowadzi bloga psorlab.wordpress.com i jak sam pisze „jeśli lubisz absurdalny humor, popieprzone metafory i inne takie, możesz tu znaleźć coś dla siebie”. Wydaje się być gościem, z którym można iść na drogie piwo i oglądać tańczące na rurze panie, co w ostatnim czasie uważane jest za sztukę.

@maryskaorgan – Maryśka jest jak „Baśka” z piosenki Wilków, można z nią wszystko, można z nią nawet konie kraść. Jest dla mojego Twittera tym, czym Rutinoscorbin dla podziębionego organizmu. Dzięki niej czuję się wyraźniejszy, łykam jej tweety jak tabletki. Kiedyś będzie miała swoją rubrykę z felietonami, ale nie wiem czy przed, czy po tym jak wyda siedem książek swojego autorstwa.

@mikolajnowak – jeśli ktoś już we wstępniaku powołuje się na Ockhama, oznacza to jedno – gość wie, o co tutaj chodzi. Mikołaj jest jak Sciurus carolinensis dla Sciurus vulgaris, przez co jest niezwykle barwną postacią na polskim Twitterze. Potrafi mówić „nie”, kiedy „tak” wydaje się jedyną prawidłową odpowiedzią.

@Apsalaar – Gosia Rybakowska bywa dziwna, bywa szalenie interesująca, wkurwia, rozwesela, serwuje miszmasz internetowych uczuć. Nie można się do niej ustosunkować. Pisze, co chce zbierając okruchykultury, dzieląc się nimi z widzami tego całego spektaklu. Nazywam ją czarownicą Twittera, kojarzy mi się z zapachem świec, zapachem dobrej książki i morzem. Możesz ją obserwować, ale jest szansa, że jej nie zrozumiesz, no chyba, że się wysilisz. Podejmiesz wyzwanie?

@VaGla – czyli Piotr Waglowski. Należy go obserwować jeśli interesuje Cię prawo oraz dobra publicystyka. Jest jak kaloryfer można go lubić i nienawidzić, nigdy bowiem nie wiadomo czy da ciepło, czy do tego kaloryfera Cię przykuje kajdankami.

@michalzgutka – jest dla mojej tablicy tym, czym kciuk dla Iguanodona. Niedoszły pisarz, wypatrujący swego miejsca na księgarnianych półkach. Mam nadzieję, że na jego Twitterze doczekam się informacji o publikacji jego pierwszej książki, czego sobie i Michałowi życzę.

@WojciechKardys – jedna z bardziej pozytywnych postaci na polskim Twitterze. Lubisz dyskusje, lubisz dobre, mądre, zabawne tweety? Dobrze trafiłeś. Wojtek co weekend serwuje service packi specjalnie dla Ciebie, jest coraz lepszy. Jeśli byłby psem w schronisku uwierz mi, wybrałbyś/wybrałabyś właśnie jego, za dobry charakter i bystrość umysłu. Dostaje dodatkowo „+20 punktów bieleckości” za studiowanie filozofii. Pisze tutaj: wojtekkardys.natemat.pl 

@dagrosso – czyli Tomek Czajkowski, organizuje świetne kampanie – sprawdziłem gościa w działaniu, nie tylko mówi, ale i robi – jeśli na skrzynce pocztowej masz wiadomość od Czajkowskiego, wiedz, że jest to dobre! W momencie otwierania od niego maila słońce jakby świeci mocniej, serce bije żwawiej, kawa smakuje bardziej. Tweetuje stanowczo za mało, mam nadzieję, że go tym poleceniem zmotywuję do działania. BTW Tomek, nie obchodzi mnie gdzie się checkinujesz na foursquare, weź wyłącz te durne powiadomienia gdzie jesteś z Twittera!

@ewarysta – można napisać, że Ewa prowadzi modelowo swojego Twittera. Wypełnia każde twittnięcie niemal idealnie, precyzyjnie. Nie za dużo, nie za mało – wystarczająco. Jeśli miałbym sobie wyobrazić idealnego współtowarzysza podróży statkiem/samolotem/autobusem – byłaby to właśnie Ewka.

@p_romanowski – jak już kiedyś pisałem, jest to jeden z lepszych profili na jakie można się natknąć na Twitterze. Muzyka, sztuka, filozofia – profil godny odwiedzenia. To właśnie Piotr wyszukuje dla mnie od czasu do czasu muzyczne nowości, za co jestem mu wdzięczny. Znam go również prywatnie i jest to zajebista osoba. Ponoć kiedy ma umyte włosy wygląda jak Orlando Bloom, kobiety go uwielbiają – jest równie bystry i błyskotliwy jak ja.

@patrykchilewicz – gość pisał w Przekroju, a ja Przekrój czytałem, więc bił sobie punkty lansu. Potem parę zaczepek na TT i bach – musiałem go dodać, śledzić, podążać za jego wstukanym w klawiaturę przesłaniem dla internetowego świata. Patryk wzbudza czasem skrajne emocje; jest jak wyczerpująca się w ciągu dnia bateria w Twoim smartphonie, czasem Cię wkurwi, ale i tak ją podładujesz i będziesz używał dalej. Pisze tutaj: ohpatryk.wordpress.com

@m_slomczynski – wiadomości z „pierwszej ręki” to u niego. No bo kto, jak nie wydawca TVN24 ma wiedzieć „o co cho” w spływających ze świata informacjach. Jeśli prywatnie jest tak samo sympatyczny jak jego tweety, kupuję Maćka Słomczyńskiego całego i stawiam piwo/kawę przy każdej możliwej okazji.

@glewitz – z nikim tak nie pogadasz na Twitterze jak z Bartkiem Szymkowiakiem. To on potrafi zamienić TT w chat. Jeśli istnieje coś takiego jak „najlepszy internetowy kumpel”, Bart wypełnia tę definicję w całości.

@sle3va – czyli Tomasz Wiśniewski, tylko on na Twitterze potrafi w 140 znakach opisać to, w jaki sposób zada Ci ostateczny cios w Aikido. Tomasz przebija się przez Twój transfer korzystając z tajemnej wiedzy zaciągniętej u mistrzów wschodnich sztuk walki. Za mało? Potrafi wysłać 5 tweetów korzystając tylko z jednej ręki w czasie robienia serii 400 pompek, kobiety go uwielbiają, ponoć zna tyle samo ciosów śmiertelnych, co punktów erogennych na kobiecym ciele.

@_Kondotier_ – jedna z barwniejszych i najbardziej przeze mnie lubianych osób. Głównie dlatego, że spotkałem ją „offline”. Z Kondotierem można przegadać nie jeden, nie dwa, a dziesięć wieczorów. Wydaje mi się, że racząc się jakimś mocnym alkoholem jesteśmy w stanie wspólnie odpowiedzieć sobie na mnóstwo filozoficznych pytań dotyczących świata zarówno tego offline jak i online. Jego główna zaleta? Nawet jak jest nietrzeźwy, ma bardzo trzeźwe podejście do świata.

@siatafaka – to o takich gościach jak on mówią, że „nie pierdoli się w tańcu”. Właściwie nie wiadomo co Pejter robi na Twitterze, ale wiem, że bez niego mój profil pozbawiony byłby sporej ilości absurdu i szaleństwa. To właśnie do takich jak on należy świat. Komponując swoje tweety bierze je digitalnym gwałtem, bez wyrzutów sumienia wypalając piksele swoich wpisów przed obliczem twoich oczu. Obserwuj ten teatr absurdu.

@MoniPL – Monika Stone, to dla niej wyczerpuję baterię w swoim tablecie, kiedy przeglądam jej profil. Rozjaśniam go, przekręcam, sypiąc „ulubionymi” i „retweetami”. Każdy facet powinien Monikę obserwować. Z takimi kobietami jak ona można stworzyć cywilizację.